Ian Tregillis, „Mechaniczny” – „zegarmistrzowie kłamią”

Nie jestem może wielką fanką steampunku, ale jeśli chodzi o zagadnienia sztucznej inteligencji (w tym przypadku mechanicznej), nie mogłam się oprzeć przeczytaniu Mechanicznego. W dodatku oprawa graficzna jest naprawdę piękna, a przy tym wymowna, a tłumacz spisał się na medal w przypadku tych trudnych, technicznych zagadnień.

Moje początki z tą książką były trudne. Musiałam się wprowadzić w historię, przyzwyczaić do tego specyficznego świata i zrozumieć go. Nie było łatwo, nie poszło gładko. Niektóre opisy były męczące, za dużo uwagi zostało poświęcone szczegółowemu przedstawieniu rzeczywistości (nużące były głównie opisów strojów, pomieszczeń). Dopiero od połowy opowieści coś w końcu zaskoczyło. Zaczęłam lepiej sobie wyobrażać wykreowaną rzeczywistość i wyrobiłam sobie o niej zdanie.

Napędzane alchemią klakiery to mechaniczni niewolnicy – maszyny oddane swoim właścicielom, zmuszone, poprzez gaes, do posłuszeństwa i wykonywania nałożonych na nie obowiązków. Mechaniczni są narzędziami w rękach swoich panów, pełnią funkcje służących i żołnierzy. Pierwsi klakierzy powstali w Holandii w XVII wieku z rąk zegarmistrza Huygnes'a, którego praca zmieniła cały świat i pozycję Holandii. Holendrzy chcą podporządkować sobie resztę Europy, ale opór stawia im Francja, która sprzeciwia się mechanicznemu porządkowi. Dodatkowo opowieści o klakierach wyzwolonych spod gaes i otrzymujących Wolną Wolę, nie ułatwiają utrzymania ładu – wyzwolone maszyny mogą namieszać w systemie. Czy zegarmistrzowie kłamią? Czy klakierzy mogą być jednostkami decydującymi sami o sobie, czy faktycznie są tylko maszynami na usługach swoich twórców?

Zastanawiam się, jak świat mógłby wyglądać, gdyby nie dwieście pięćdziesiąt lat podporządkowywania sobie żyjących i myślących istot. Gdyby architektura nowoczesnego świata nie spoczywała na złowrogim fundamencie niewolnictwa, tortur i prób sprawowania kontroli nad nieśmiertelnymi duszami.

Wydarzenia w powieści poznajemy z perspektywy trójki postaci: wicehrabiny Berenice Charlotte de Mornay-Perigold – szefowej wywiadu francuskiego, klakiera Jaxa i katolickiego księdza Vissera. Berenice chce odkryć tajemnicę mechanicznych, wbrew woli i rozkazom króla. To niezależna kobieta z ciętym językiem. Sama siebie nazywa „najdroższą dziwką w całej Nowej Francji” i jest gotowa na wszyzstko, by zrealizować swój cel. Nie przewiduje jednak konsekwencji swoich działań. Jax to mechaniczny służący, którego nie da się nie lubić. Klakier będzie musiał walczyć o swoją wolność, której tak bardzo pragnął. Trzecią, i najciekawszą moim zdaniem, postacią jest katolicki ksiądz Visser. Wiara duchownego jest pozytywna, daleka od fanatyzmu, a jego historia ciekawa i zaskakująca.

Mechaniczny to pierwsza cześć cyklu Wojny alchemiczne i opowieść o niewolnictwie maszyn. Autor zawarł w swojej historii rozważania o tym czy, i kiedy, można uznać, że maszyny posiadają samoświadomość. Do czego można się posunąć, tworząc sztuczne jednostki na podobieństwo ludzi? To ciekawy temat, z którym stykamy się często nie tylko w literaturze. Chociaż akcja powieści dzieje się w alternatywnej przeszłości, poruszane zagadnienia są uniwersalne i można odnieść je także do nowoczesności i przyszłości, zwłaszcza w obliczu dynamicznego rozwoju technologii. Ian Tregillis podszedł do tematu kreatywnie i stworzył oryginalny świat, który z pewnością zauroczy miłośników steampunkowych klimatów. 

Mechaniczny gatunkowo jest skonstruowany z właściwą sobie atmosferą i finezją. Warstwa filozoficzna umiejętnie przeplata się z akcją. Chociaż mnie osobiście historia specjalnie nie urzekła, polecam tę lekturę wszystkim fanom niebanalnej fantastyki naukowej.

Moja ocena: 6/10

  • Pepe Reina

    Jeszcze nie spotkałem się z koncepcją cybernetyki osadzonej w czasach sprzed rewolucji przemysłowej :O No, ładnie musiał odlecieć autor 🙂 To mi się podoba 🙂

    • A co Ci się najbardziej podoba? Taki świat, maszyny, tematyka? 😊

      • Pepe Reina

        Lubię myślenie nieszablonowe 🙂 Sam pomysł zapoczątkowania w czasach kolonialnych zamiast w dalszej lub bliższej przyszłości jest ciekawy 🙂

        • Zwłaszcza biorąc pod uwagę zagadnienie samoświadomości istot stworzonych ręką człowieka. W takim razie polecam Ci tę książkę, myślę że Ci się spodoba 🙂

  • Marcin Zakrawacz

    Steampunkowy blade runner? 😀

    • Można tak powiedzieć 😊 ciekawa jestem jak to się rozwinie w kolejnych częściach 😊

  • Ewa Matuszkiewicz

    Piękna okładka;) Mechaniczne serce w mechanicznym ciele. Chyba przekonam się do fantastyki;)

    • Tak, okładka robi wrażenie 🙂

  • Ech, ech. Jak ja nie lubię ocen liczbowych… Na końcu widnieje szóstka, a z recenzji wynikałoby mi, że książka zasługuje na wyższą ocenę. Ja poczułem się mocno zachęcony, więc po prostu te 6/10 zignoruję 😉

    • Całościowo w moim subiektywnym odczuciu zasługuje na 6/10, która jest dobrą oceną 🙂 Na początku chciałam ją wyrzucić przez okno, a dopiero po 200 stronie zaczęło mi się podobać, więc ciężko postawić ją na równi z książkami, które oceniam wyżej. Wszystko jest subiektywne, dlatego najlepiej przekonać się osobiście 🙂