Jo Nesbø, „Pragnienie” – spragnione demony przeszłości

Bo skoro istnieje napój, czy jest coś przyjemniejszego, bardziej racjonalnego i normalnego niż odczuwanie pragnienia?

Mój ulubiony norweski policjant powrócił w Pragnieniu, jedenastym tomie serii o Harry'm Hole. Ten bezkompromisowy, nadużywający alkoholu i niekonwencjonalny protagonista skradł moje serce już lata temu. Jo Nesbø jest mistrzem w swoim fachu. Jest jednym z najlepszych autorów kryminałów i nic nie zapowiada, aby miało się to zmienić. Czytając jego książki już nawet nie próbuję rozgryźć zagadek, bo wiem, że autor będzie wodził mnie za nos. Po prostu oddaję się przyjemności czytania. Ale wróćmy do Pragnienia

Singielki coraz częściej umawiają się na spotkania z mężczyznami za pomocą popularnego Tindera. Jedna z nich, Elise, również korzysta z tej aplikacji. Wracając z nieudanej randki nie spodziewa się, że stanie się ofiarą brutalnego seryjnego gwałciciela i mordercy. Psychopata dopiero się rozkręca, a policja znajduje się pod dużą presją, by sprawcę odnaleźć. W tym samym czasie Harry Hole prowadzi ustatkowane życie z żoną Rakel. Jest wykładowcą akademickim, a praca śledczego i problemy z alkoholem są już tylko wspomnieniem. W końcu może nazwać siebie szczęśliwą osobą. Okazuje się jednak, że sprawa zabójstw kobiet może być powiązana z przeszłością Harry'ego. Komendant Policji przekonuje go, by zaangażował się w śledztwo. Rozpoczyna się gra z psychopatą. Trzymająca w napięciu do ostatniej strony.

W nowej powieści Jo Nesbø, która ma dzisiaj swoją polską premierę, znalazłam wszystko to, czego oczekuję od dobrego kryminału – zagadkę, psychopatycznego seryjnego mordercy i niejednoznaczne postacie. Miejscem akcji  jest Oslo, a skandynawski klimat oddziałuje na wyobraźnię. Nesbø po raz kolejny wplata w fabułę zagadnienia związane z życiem w Oslo, polityką, korupcją i gospodarką w Norwegii.

Wrzesień w Oslo. Nareszcie powróciła ciemność, mieli już za sobą te długie, irytująco jasne letnie noce, wypełnione charakterystyczną dla lata histeryczną wesołością, idiotyczną radością życia. We wrześniu Oslo odzyskiwało swoje prawdziwe ja: melancholijne, pełne rezerwy, efektywne. Solidna fasada, ale skrywająca mroczne zaułki i tajemnice.

Momentami opisy są naprawdę mocne i makabryczne, jak na kryminał. Jo Nesbø nie stracił formy. Mocną stroną poprzednich tomów cyklu o Harry'm Hole, jak i jego jedenastej części, są bohaterowie. Autentyczni, nigdy nie są ani dobrzy, ani źli. Nawet morderca to nie tylko mroczna postać z przeszłości, ale sam też z przeszłością nie może sobie poradzić. Napędzają go jego własne demony. Pomijając samego Harry'ego, z którym miałam wzloty i upadki, szczególnie lubię Katrine, która została nową szefową grupy śledczych. Kobieta twardo stąpająca po ziemi, ambitna, dążąca do celu i niejednoznaczna.

Seryjni zabójcy to nie roboty z takim samym oprogramowaniem, działające według określonego wzoru. Są tak samo różni i nieobliczalni jak inni ludzie.

Książka napisana jest w świetnym stylu – pod kątem literackim to czysta przyjemność. Fabuła trzyma w napięciu, prowadzi na manowce i zaskakuje czytelnika. Długo czekałam na kolejne przygody Harry'ego, ale warto było. Jo Nesbø zaspokoił moje pragnienie i dorzucił jeszcze parę wisienek na torcie, które dopełniły dzieła. Jeśli macie ochotę na mocny i momentami przerażający kryminał w wielkim stylu, śmiało możecie sięgać po Pragnienie. Nie znacie jeszcze żadnej książki z cyklu o Harry'm Hole? W niczym to nie przeszkadza. Właściwie każda z tych części napisana jest w taki sposób, aby nawet osoby nie znające wcześniej twórczości Jo Nesbø mogły odnaleźć się w fabule.

Moja ocena: 8/10

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Dolnośląskiemu.

  • A ja ciągle nic Nesbo nie przeczytałam. 😞 Nie żebym nie miała w planie, nawet kupiłam już ebooka „Człowiek nietoperz”, ale jakoś ciągle przesuwam tę książkę w „grafiku”. 😉

    • Ja mam dokładnie tak samo z Mrozem 😄 a też mam „Kasację” na półce i czeka nie wiadomo na co 😉

  • Gosiaczek

    Ja właśnie też nic jeszcze Nesbo nie przeczytałam i myślę, że pora to zmienić 🙂

    • Jeśli lubisz mocne, dobrze napisane kryminały to polecam to zmienić 😉

  • Nesbo solidnym pisarzem jest. I przyznaję to mimo tego, że zaskakuje poprzez wyciąganie faktów z kapelusza. Jest to irytujące, ale da się wybaczyć, jeśli całość jest sprawnie napisana.

    • Ja skupiam się bardziej na klimacie jego książek i postaciach, niż na zagadkach, więc mi takie rzeczy bardzo nie przeszkadzają. Tak jak mówisz, wszystko jest solidnie napisane, a to podstawa dobrej lektury. Nesbo daje radę 😉

  • Adrian Pawłowski

    Do Nesbo nie trzeba mnie namawiać. Chyba tylko on z tych współczesnych od kryminałów daje radę.

    • Jeszcze jeden autor kryminałów tworzy naprawdę świetnie napisane kryminały, właściwie thrillery – Donato Carrisi. Polecam 🙂