[Przedpremierowo] JP Delaney, „Lokatorka” – perfekcyjny układ

Chociaż po thrillery sięgam rzadko, nie pogardzę dobrym dreszczowcem z intrygującą fabułą. Kiedy przeczytałam opis Lokatorki uznałam, że czegoś takiego jeszcze nie było. Faktycznie, opowieść zaczęła się ekscytująco.

Inteligentny dom przy Folgate Street 1 zachwyca prostotą i ekskluzywnym stylem. Jego surowość i minimalizm są wręcz wyzwalające. Naszpikowane elektroniką, nowoczesne domy mają ułatwiać życie, ale ten budynek ma inne cele. Wymaga porządku, przejmuje kontrolę, a sam lokator staje się kolejnym mechanizmem działającym według ściśle określonych zasad. Ascetyzm mieszkania przyciąga, kusi i fascynuje. Pomimo niskiego czynszu, wynajem jest praktycznie nieosiągalny. Ekscentryczny architekt, właściciel nieruchomości, stworzył listę zasad odstraszających większość zainteresowanych. Warunki wymagają od lokatora samodyscypliny i samokontroli, m.in. nie można trzymać w domu żadnych bibelotów, chodników, obrazów, książek, należy utrzymywać sterylny wręcz porządek, udostępniać co jakiś czas dom dla zwiedzających i godzić się na cykliczne ewaluacje. Nawet jeśli ktoś byłby w stanie przystać na listę restrykcyjnych nakazów i zakazów, a następnie wypełnił formularz z dziwnymi pytaniami, sam właściciel musi zaakceptować kandydata. Tego etapu nie przechodzi większość zainteresowanych.

Poznajemy dwie historie, Emmy (retrospekcja) – dawnej lokatorki domu przy Folgate Street1 i Jane (obecnie), szukającej swojego miejsca po utracie dziecka. Chociaż lista reguł nie jest łatwa, Jane wie, że mieszkanie jest wyjątkowe. Czuje, że odmieni jej życie i pomoże uporać się z tragedią. Kiedy kobieta poznaje przeszłość domu, zaczyna poszukiwać prawdy na własną rękę.

Bo przecież właśnie tego wszyscy tak naprawdę szukamy, prawda? Kogoś, kto uporządkuje bałagan w naszych głowach.

JP Delaney to jeden z pseudonimów Tony'ego Stronga, brytyjskiego pisarza pochodzącego z Ugandy. Nie czytałam wcześniej żadnej jego książki, więc nie wiedziałam czego się spodziewać. Lokatorka niespecjalnie trafiła w mój gust, chociaż czytało się ją szybko i trzymała w napięciu. Umiejscowienie akcji w surowej przestrzeni inteligentnego domu to intrygujący pomysł. Jednak spodziewałam się czegoś innego, związanego bezpośrednio z domem. Żałuję, że autor nie poświęcił więcej uwagi wpływowi takiego miejsca na psychikę człowieka. Spodobał mi się nie tylko sam dom, ale również postrzeganie świata przez jego właściciela. W pewnym sensie jest to inspirujące i czasem sama chciałabym nauczyć się żyć w ten sposób. Oczywiście, bez popadania w skrajny perfekcjonizm.

Klimat na początku książki wciągnął mnie, ale niestety później powieść stała się przewidywalna, a niektóre fragmenty nie miały większego znaczenia dla fabuły. Trochę męczył mnie wątek Isabel, który poszedł w dziwnym kierunku. Wyglądało to tak, jakby autor chciał poruszać ważne społecznie tematy i postanowił je na siłę wcisnąć w fabułę książki. Potencjał powieści był o wiele większy i w mojej ocenie został zmarnowany. Jeśli chodzi o aspekty psychologiczne to dobrze została przedstawiona osobowość narcystyczna i anankastyczna, ale same postacie w powieści mnie nie urzekły. Jest wiele nieścisłości w ich zachowaniach, a autor naciąga fabułę do swoich potrzeb. Nie przepadam za takimi zbiegami.

Mimo pewnych niedociągnięć, książkę czytało się przyjemnie. Jest wciągająca i momentami potrafi zaskoczyć. Lokatorka to nie do końca moje klimaty, ale miłośnikom obyczajowych thrillerów z pewnością przypadnie do gustu.

Moja ocena: 6/10

Za egzemplarz recenzencki dziękuję Wydawnictwu Otwartemu.
Premiera książki: 14 czerwca

  • Podsumowując. Nie będę spoglądać w kierunku tego tytułu. 😉

    • Zawsze warto się samemu przekonać, bo pomysł jest ciekawy 🙂 Może kiedyś wpadnie w Twoje ręce 😉

  • A ja czytałam już wiele jej dobrych recenzji. I jakoś mimo wszystko mam ochotę po nią sięgnąć. 🙂

    • No pewnie, zachęcam do wyrobienia własnego zdania na temat książki 🙂 Tym bardziej, że przyjemnie się ją czyta i pomysł jest ciekawy 🙂

  • Gosiaczek

    A ja tak uwielbiam thrillery 🙂

    • To powinien Ci się spodobać, ja nie mam takiego doświadczenia w gatunku 🙂 zwłaszcza na początku trzyma w napięciu, a jeśli dodatkowo lubisz romanse w tle to już na pewno.

  • Ale jak to nie można trzymać książek?! To już zbrodnia na człowieczeństwie.

    • Prawda? I że w ogóle ktoś się zgadza na taki warunek 😛