7 najlepszych książek 2016 roku

Rok 2016 był dla mnie czytelniczo całkiem udany. Otworzyłam się na nowe gatunki, których do tej pory unikałam i przeczytałam wiele niezwykłych książek. Podzielę się z Wami siódemką tych wydanych w Polsce w mijającym już roku, które moim zdaniem zasługują na miano najlepszych premier.

1. Siri Pettersen – seria Krucze Pierścienie (Dziecko Odyna, Zgnilizna), Dom Wydawniczy REBIS 

Dziecko Odyna to fantastyka, która zawładnęła moim sercem. Chłodne, skandynawskie klimaty i nawiązanie do mitologii, na bazie których powstała wyjątkowa historia. Rudowłosa Hirka, dziewczyna bez ogona, stawia czoła wielu przeciwnościom losu w poszukiwaniu prawdy nie tylko o samej sobie, ale i o świecie w którym żyje. Zgnilizna to druga część serii wydana w tym samym roku. Posiada głębszą warstwę, w której autorka zastanawia się nad losami świata i przygląda się naszej rzeczywistości. Oprócz fascynującej fabuły i wyjątkowych bohaterów, to także refleksja nad naszym społeczeństwem.
Moja ocena: 10/10
 

2. Brandon Sanderson – Dusza Cesarza, Wydawnictwo Mag

Fantastyka w najlepszym wydaniu – piękna, magiczna i subtelna. Brandon Sanderson ma wyjątkowy styl i fantazję. Dusza Cesarza, chociaż krótka, zachwyca polotem i finezją. Przeniosła mnie do magicznego świata. Fałszerka Shai jest niezwykle uzdolniona, potrafi też doskonale odczytywać ludzi, a nawet nimi manipulować. Zostaje schwytana i otrzymuje zadanie odtworzenia na nowo…duszy cesarza.
Moja ocena: 9/10

3. Peter Wohlleben – Sekretne życie drzew, Wydawnictwo Otwarte

Lektura tej książki sprawiła, że już nigdy nie spojrzę na drzewa w ten sam sposób. Poszerzyła mój światopogląd i zaskoczyła niesamowitymi faktami. Przytoczone efekty badań i obserwacje autora-leśnika są pełne fascynujących informacji. Wohlleben prowadzi narracje w zrozumiały sposób, dzięki czemu książka jest przystępna i łatwa w odbiorze. Sekretne życie drzew powinno stanąć na półce każdego z nas, abyśmy mogli lepiej zrozumieć świat przyrody w którym żyjemy.
Moja ocena: 9/10
 

4. Leigh Bardugo – Szóstka Wron, Wydawnictwo MAG

Wciągająca fantastyka przygodowa, świetnie wykreowana rzeczywistość, barwne i niejednoznaczne postacie. Bohaterowie, najbardziej skuteczni wojownicy i przestępcy, zamierzają podjąć się niemożliwego – odbić zakładnika z Lodowego Dworu. Atmosferę podkręca fakt, że nikomu jeszcze nie udało się sforsować tego miejsca. Wydanie Szóstki Wron jest równie zachwycające, co sama treść. Czarne brzegi kartek, twarda okładka i piękna oprawa graficzna.
Moja ocena: 8,5/10
 

5. Donato Carrisi – seria o Mili Vasquez (Zaklinacz, Hipoteza Zła), Wydawnictwo Albatros

Obie pozycje wydane zostały w Polsce w jednym roku. Zaklinacz to jeden z najlepszych thrillerów jakie czytałam. Wstrząsający, trzymający w napięciu i pełen nieoczekiwanych zwrotów akcji. Donato Carrisi zadbał o autentyczność powieści, zarówno jeśli chodzi o tajniki kryminologiczne, jak i psychologię postaci. Znaleziono fragmenty ciał pięciu zamordowanych dziewczynek, a szósta zaginęła. Do sprawy zostaje zaangażowana specjalista od osób zaginionych – Mila Vasquez. To świetna postać, która odbiega od schematów. Akcja Hipotezy Zła dzieje się siedem lat po Zaklinaczu, kiedy to pojawia się kolejna trudna sprawa. Zagnione przed wielu laty osoby wracają i rozliczają się z przeszłością w brutalny sposób. W tej części Carrisi skupia się bardziej na warstwie filozoficznej. 
Moja ocena: 8/10
 

6. Bartosz Szczygielski – Aorta, Wydawnictwo W.A.B

Dawno nie czytałam dobrego kryminału, który nie byłby mdły i nie powielał typowych schematów. Aorta Bartosza Szczygielskiego okazała się strzałem w dziesiątkę, zwłaszcza że w książkach tego gatunku cenię mocną i konkretną fabułę. Duszy klimat i dynamiczna akcja, a do tego postać Katarzyny Sokół – brakowało mi takiej niejednoznacznej bohaterki w kryminałach od czasu gdy czytałam Stiega Larssona.
Moja ocena: 7,5/10
 

7. Hanya Yanagihara – Małe Życie, Wydawnictwo W.A.B

Na koniec coś z literatury współczesnej, obyczajowej, po którą rzadko sięgam. W tym roku postanowiłam się przełamać i skusiłam się na kilka nowości z tego gatunku. Jedną z nich jest właśnie Małe Życie, które na początku nie do końca mnie przekonało. Po pierwszych 100 stronach miałam ochotę rzucić książkę w kąt i wrzasnąć „co to ma być?”. Na szczęście tego nie zrobiłam. Po nudnym i przydługawym początku poznałam historie życia czwórki mężczyzn. Historie pełne dramatów, demonów przeszłości, cierpienia, przyjaźni i miłości. Podobało mi się, że nie ma w tej opowieści praktycznie żadnych kobiecych postaci. Szczerze mówiąc, pełno jest książek o emocjach kobiet. To naprawdę ciekawa odmiana zagłębić się we wnętrze męskiej duszy.
Moja ocena: 7/10
 

Poza tymi wydanymi w 2016 roku, przeczytałam też sporo książek z minionych lat i nadrobiłam wiele zaległości. Można by z tego stworzyć osobny ranking 🙂 A jakie są Wasze ulubione książki 2016 roku?

  • Małe życie właśnie czytam. Lubie te opowieści o ludziach w NY. Nie wiem jeszcze czy styl mi pasuje,ale tego się nie dowiem już czytając tłumaczenie;)

    • Najlepiej tę książkę przeczytać w oryginale. Na początku nie wiedziałam czy to kwestia tłumacza, czy ja po prostu nie rozumiem tego typu książek. Na szczęście później już przestałam na to zwracać uwagę 🙂

  • “Szóstkę wron” właśnie zaczynam. “Małe życie” dzielnie czeka na półce. 🙂

    Co do książek z tego roku to myślę, że ranking wygrałaby “Złodziejka książek”. 🙂
    Kolejno “FUTU.RE” i “Czerwona królowa” ze “Szklanym mieczem”.

    • Futu.re to jedna z najlepszych książek jakie czytałam 🙂 Chyba nigdy nie przestanę się nią zachwycać 🙂 Czekam na kolejne powieści Glukhovskiego.

      • Pepe Reina

        I ja też, ale póki co muszę przeczytać FUTU.RE 🙂

        • Koniecznie 🙂 To rewelacyjna książka, chociaż trudna i wyczerpująca.

  • Aorta i małe życie czekają u mnie w kolejce.:) Resztę zapisuje jako ważne ksiazki roku 2017 🙂

    • Super 🙂 Ciekawa jestem jakie będą Twoje wrażenia po Małym Życiu, mam nadzieję że się nimi podzielisz 😉

  • Małe życie mnie normalnie prześladuje 🙂 tyle zastanawiałam się czy go kupić, ale czytałam trochę sprzeczne recenzje. A teraz proszę- z końcem roku u wszystkich w podsumowaniu jako jedna z najlepszych książek. Chyba będę musiała jednak nadrobić.

    • Ta książka wywołuje wiele emocji. Początki z nią miałam trudne, ale w ostatecznym rozrachunku poruszyła mnie dogłębnie. Myślę, że warto przeczytać 🙂

      • Myślę, że warto dodać ją do mojej styczniowej listy zakupów. Trzymałam ją wiele razy w rękach, gdy w Empiku weszła ta promocja z kartą stałego klienta, ale z powodu braku przestrzeni zawsze ją odkładałam. Najwyżej pożyczę od męża czytnik i poczytam na Legimi.

        • Właśnie ja kupiłam w twj, nie mogłam się powstrzymać i nie żałuję , chociaż styl nie do końca mi przypasował na początku. A na czytniku powinno szybko pójść, mi jakoś zawsze szybciej ebooki się czyta 🙂

  • Nie czytałam żadnej z tych książek, ale w nadchodzącym roku na pewno wezmę się za Szóstkę Wron. Z książek, jakie miałam okazję przeczytać w tym roku do ulubionych mogę dodać Powietrze, którym oddycha i Szklany tron 🙂

    • Szóstka Wron na pewno Ci się spodoba 🙂 A ja w końcu muszę się za Szklany Tron wziąć, planowałam już dawno, może się uda w przyszłym roku 😉

  • Uuu, kochana, w grudniu zaczęłam nieśmiało czytać Zgniliznę i przeczytałam dosłownie kilka rozdziałów na zachętę – niestety miałam milion innych książek do dokończenia i powieść czeka, ale zachęciłaś mnie tym postem, by jak najszybciej do niej wrócić! Szóstkę Wron również mogłabym określić jedną z ulubionych powieści minionego roku, aczkolwiek chyba mniej się ekscytowałam tą książką niż większość, pomimo tego, że generalnie uwielbiam takie historie. Ale fakt, że czytałam go na książkowym kacu mówi sam za siebie… Pozdrawiam! xx
    Marta i ksiazki

    • A “Dziecko Odyna” czytałaś? 🙂 Te dwie części są ściśle ze sobą powiązane, dlatego dobrze zacząć od Dziecka właśnie i potem Zgniliznę, ale to już na pewno wiesz 😉 Ja Szóstkę Wron czytałam po Małym Życiu, które mnie emocjonalnie wyczerpało i przygodowa fantastyka to było dosłownie lekarstwo 😀

      • Oczywiście, masz rację, pomieszały mi się tomy – zaczęłam czytać Dziecko Odyna i historia bardzo mi się spodobała. Sama mieszkam w Skandynawii, więc poniekąd potęguje to moje zainteresowanie. Może dzisiaj nawet się za nią zabiorę. :))

        • Zazdroszczę ❤ uwielbiam wszystko co związane ze Skandynawią 😊 miłej lektury i pozdrawiam 😊