Neil Gaiman, „Odd i Lodowi Olbrzymi” – skandynawska przygoda w świecie wyobraźni

Wraz z książką Amerykańscy Bogowie Neila Gaimana zaczęła się moja przygoda z dojrzałą fantastyką. Jestem za to wdzięczna pisarzowi, ponieważ dostarczył mi prawdziwej uczty. Kiedy zobaczyłam Odd i Lodowi Olbrzymi Gaimana w promocji za 6,99 zł, moje oczy zapłonęły. To krótka i lekka opowieść, idealna na jeden wieczór. Od razu wzięłam się za czytanie.

Przede wszystkim – wydanie jest niesamowite. Twarda okładka i oprawa graficzna doskonale wpasowana w klimat powieści. Do tego piękne, minimalistyczne i rysunkowe ilustracje. Już samo trzymanie tej książki w dłoniach dostarczyło mi przyjemnego dreszczyku. Na nieco ponad stu stronach poznajemy Odda, młodego Wikinga, który stracił ojca. Jego matka ponownie wyszła za mąż za człowieka nieprzyjemnego i okrutnego. Jakby tego było mało Odd ma zmiażdżoną nogę, jest niższy od innych chłopców, a jego rówieśnicy uważają, że jest dziwny. Chłopiec odchodzi z nieprzyjaznego mu miejsca i poznaje trójkę osobliwych przyjaciół – lisa, orła i niedźwiedzia. Razem wyruszają w podróż, by ocalić świat przed wieczną zimą.

Odd i Lodowi Olbrzymi to cudowne zanurzenie się w baśniowym świecie, w skandynawskiej mitologii i krajobrazach. Przyjemnie spędzony czas. Gaiman wprowadza czytelnika w odpowiedni nastrój, dzięki silnie pobudzającym wyobraźnię opisom. Nie brak tu oczywiście specyficznego języka pisarza, jednak można odnieść wrażenie, że opowieść jest trochę na siłę rozciągnięta i nieco naiwna. Jednak w tej naiwności tkwi cały urok.

Książka już sama w sobie jest piękna, w dodatku udało mi się ją upolować za bezcen. Polecam wszystkim, którzy na chwilę chcą przenieść się do krainy baśni i zapomnieć o prozie życia. To propozycja zarówno dla młodszych, jak i starszych. I tych pośrodku też. Odd i Lodowi Olbrzymi przypomniała mi o tym jak ważne jest bycie sobą, niezależnie od okoliczności. W końcu każdy ma w sobie moc, nawet (a może zwłaszcza) jeśli nie przystaje do innych. 

Projekt graficzny polskiej okładki moim zdaniem jest najbardziej uroczy, porównajcie sami.

 

Moja ocena: 8/10

  • Pepe Reina

    Świetna książka – przeczytałem z polecenia i może trochę negatywnie się do niej nastawiłem. Wydawało mi się, ze to książka dla młodzieży albo starszych dzieci, ale bardzo pozytywnie sie zaskoczyłem 🙂 Jeśli ktoś nie czytał – szczerze polecam taką ‘przekąskę’

    • Obsesyjna

      Czasem warto się przekonać, to zawsze miła niespodzianka jeśli książka okaże się lepsza niż się zakładało 🙂 Pozdrawiam 🙂

      • Pepe Reina

        Coś mnie do niej ciągnęło 😉 jakaś dziwna grawitacja 😉

    • Obsesyjna

      Czasem warto się przekonać, to zawsze miła niespodzianka jeśli książka okaże się lepsza niż się zakładało 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • Joanna K

    Gdzie zakupiłaś książkę? Potrzebuje jej do napisania pracy magisterskiej i w większości księgarni jest niedostępna. Wiesz może kto jest twórcą ilustracji? 🙂

    • Książkę znalazłam w Tesco, była kiedyś jakaś wyprzedaż i udało mi się upolować. A patrzyłaś na Allegro? Powinny jakieś używane egzemplarze być dostępne, bo faktycznie w księgarniach nie ma. Autorem ilustracji jest Irek Konior. 🙂