Zbigniew Chrząszcz, „Pod podszewką magii” – na tropie tajemnicy

Do przeczytania Pod podszewką magii zachęcił mnie opis oraz pozytywne recenzje książki, która jak się okazało jest połączeniem powieści obyczajowej, kryminału i fantastyki.

W prologu poznajemy Marka. Jest on nieśmiałym, zamkniętym w sobie chłopcem. Nie potrafi się sprzeciwić dręczącym go w szkole kolegom. Pewnego dnia dziadek zabiera go do tajemniczego psychoterapeuty. Mężczyzna pomaga mu stać się bardziej asertywnym i odmienia życie chłopca na zawsze. Po wielu latach iluzjonista Rubik osiąga oszałamiający sukces swoimi występami. W tym samym czasie dochodzi do wstrząsających zbrodni w domowych zaciszach. Następnie akcja przenosi się do czasów współczesnych, kiedy to profesor Koch wraz ze swoimi przyjaciółmi znajdą się w samym środku niepokojących zdarzeń. Próbując rozwikłać zagadkę, grupa bohaterów będzie musiała zmierzyć się z siłami zła. 

Pod podszewką magii łączy w sobie zagadnienia technologiczne, religię, teologię, intrygi, zabójstwa i magię. Mamy tu nawet opętanie. Akcja powieści toczy się głównie w Polsce, ale przenosi się również do Egiptu i zahacza o Rzym. Liczba bohaterów książki, głównych i pobocznych, cały czas się powiększa i pojawiają się nowe postacie. Wyjaśnieniu zagadki towarzyszą poboczne, życiowe zmagania bohaterów. Autor przytacza wiele wątków i dialogów, które chociaż łączą się w spójną całość momentami spowalniają znacząco akcję. Mimo to, w powieści dzieje się dużo. 

Fabuła ma spory potencjał, ale mnie ta historia nie przekonała. Nie przepadam za stylem, w którym pozostaje mało miejsca dla wyobraźni. Zagadnienia magii, zwłaszcza tej mentalnej, są fascynujące, ale w odbiorze tej opowieści przeszkadzało mi nakierowywanie czytelnika na określony sposób myślenia i wyjaśnianie mu każdej oczywistości. Preferuję opowieści, w których sama wyrabiam sobie zdanie na temat postaci lub wydarzeń.

Moja ocena: 4/10

Za możliwość przeczytania książki dziękuję wydawnictwu Novae Res

  • Również nie przepadam za wymuszaniem na mnie określonego sposobu myślenia. Mimo iż fantastyka i kryminał to absolutnie moje klimaty, to chyba sobie odpuszczę ten tytuł.

  • Ewa Matuszkiewicz

    Ciekawie brzmi połączenie magii, religii i jeszcze technologii. A jak z językiem książki? Szybko się czyta?

    • Tak, szybko się czyta. Co do języka, najlepiej przekonać się samemu 🙂 Ja lubię prosty język, tu jest dużo porównań i metafor – kwestia gustu 🙂

  • Marta Wyszkowska

    Akurat ja nie przepadam za książkami z religią w tle. Nie wiem jakoś mnie irytują, takie są na siłę. Próbowałam czytać Dana Browna, ale nic z tego nie wyszło. Film oglądałam tylko jeden i zasnęlam na nim 😛

    • Ja też nie przepadam na Danem Brownem, ani za ekranizacjami jego powieści 😉