Rupi Kaur, „Mleko i miód” – w samo sedno kobiecości

Nie czytam na co dzień poezji, ale po tę pozycję sięgnęłam z ciekawości. Skusiły mnie przedpremierowe recenzje, w których przewija się opinia, że Mleko i miód to twórczość „odważna i bezkompromisowa”. Faktycznie, zauroczyłam się w tej książce od pierwszego wejrzenia w jej kartki.

Mleko i miód to zbiór lirycznych utworów, podzielonych na cztery rozdziały: Cierpienie, Kochanie, Zrywanie i Gojenie. Każdy z nich dostarcza różnych emocji i przeżyć. To twórczość, która dotyka wszystkiego, co związane z byciem kobietą: miłości, bólu, cierpienia, erotyki, przemocy, traumy i straty.

Rupi Kaur w nowoczesnej formie przekazuje swoim czytelniczkom słodycz, zrozumienie, ciepło i szacunek. Mleko i miód goi rany i ukazuje piękno, przypomina o najważniejszym – wewnętrznej sile kobiet. Każdy z utworów, nawet tych najkrótszych, to głębia emocji. Mocne, intymne wiersze, które ukazują wszystkie odcienie kobiecości. Kaur pisze o tym, o czym my kobiety nie mamy odwagi mówić – o naszych lękach, emocjach, cielesności. Prosty język i proste zdania trafiają głęboko do wnętrza, są jak pociski skierowane w naszą duszę. Jak widać nie trzeba poetyckich i wyszukanych słów, aby trafić w samo sedno.

podoba mi się że rozstępy
na moich udach wyglądają ludzko i 
że jesteśmy takie miękkie
a zarazem szorstkie i dzikie jak dżungla
kiedy potrzeba
uwielbiam w nas to
że potrafimy odczuwać
że nie boimy się załamać
i z wdziękiem opatrujemy swoje rany
już samo bycie kobietą
nazywanie siebie
kobietą 
sprawia że jestem całkowicie pełna
i kompletna

Jeszcze wspomnę o przepięknym, dwujęzycznym wydaniu w twardej okładce. Bajecznie prezentuje się szczególnie tych kilka czarnych stron – robią wrażenie. Chociaż przekład jest bardzo dobry, angielskie wersje czyta się jeszcze lepiej. 

Myślę, że każda kobieta odnajdzie w twórczości Rupi Kaur coś z czym się utożsami, co doda jej siły, ukoi ból albo zainspiruje. To nie są ckliwe wierszyki, to autentyczna kobiecość – jej jasne i ciemne strony.

Moja ocena: 9/10

  • Instagram jest zaspamowany tą książką. 😉
    Za poezją nie przepadam, choć może to dziwne brałam udział w prawie każdym konkursie recytatorskim w szkole podstawowej i zawsze stałam „na pudle”. Więc chyba jest co ze mną nie tak. 😉

    • „Mleko i miód” nie jest poezją rozumianą w tradycyjnym stylu. To raczej sentencje, które autorka pisała na swój własny sposób. Myślę, że ten spam wynika po prostu z tego, że to mało powszechna forma literacka i poezja, którą można przełknąć 😉

  • Najpierw strasznie się napaliłam na tę książkę, później widziałam fragmenty wierszy umieszczane na różnych portalach i trochę zwątpiłam w głębię ich przekazu. Ale dzięki Twojej recenzji chyba jednak się skuszę 😉 Dzięki!

    • Rozumiem Twoje obawy, bo to nie są utwory, które nazwałabym „wierszami”. Autorka w specyficzny sposób wyraża to, co chciałabym przekazać innym kobietom. Nie ma tu poetyckości, patosu, więc jeśli ktoś liczy na tego rodzaju poezję to faktycznie może się zawieść. To tylko moje zdanie, ale do mnie ten przekaz trafił 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

      • Oh, no widzisz! Może dlatego właśnie byłam zdziwiona, bo nastawiałam się na inne podejście do poezji. Dziękuję! 😉

  • Również nie czytam poezji. Jednak widziałam na bookstagramie niektóre z tych, które pochodzą z tego tomiku i jestem oczarowana ich prostotą. Dlatego mimo mojej niechęci zaopatrzę się w nią.

    czytamogladampisze.blogspot.com

    • Jeśli lubisz taki prosty i zwięzły przekaz, to nawet nie odczujesz, że to poezja 😉 Pozdrawiam 🙂

  • Kocham Cię moje życie blog

    muszę sięgnąć po ten tomik 🙂

  • Gosiaczek

    Również nie mam w zwyczaju czytać poezji, ale do tej mnie chyba zachęciłaś 🙂

    • Cieszę się, zwłaszcza że warto czasem sięgnąć po coś czego nie czyta się na co dzień 😉