Leigh Bardugo, „Szóstka Wron” – szóstka wyrzutków i skok ich życia

Lubicie wyraziste postacie i dobrą przygodę? Szóstka Wron na pewno Was nie zawiedzie. To pierwsza część serii – opowieść o grupce całkiem różnych osób, które łączy jeden cel. Najbardziej skuteczni przestępcy, szumowiny i wojownicy podejmują się samobójczego zadania za odpowiednią cenę. Chcą osiągnąć swoje zamierzenia niezależnie od tego ile, i kogo, będą musieli poświęcić. Już od początku czytelnik zostaje wprowadzony bez żadnych wyjaśnień do mrocznego, fantastycznego świata. Z czasem nauczy się w nim poruszać i otrzyma odpowiedzi na swoje pytania. Bohaterowie też nie mają łatwo, nie wszystko idzie po ich myśli. Nie ma co się dziwić, skoro chcą sforsować najlepiej strzeżone miejsce na świecie – Lodowy Dwór. Stamtąd muszą odbić zakładnika – alchemika, który zna recepturę pewnej niezwykłej i niebezpiecznej substancji. Między szóstką wyrzutków dochodzi do różnych spięć, ale sytuacja zmusza ich do współpracy.

Inej patrzyła na swoich dziwnie dobranych kompanów, bosych i drżących z zimna w umazanych sadzą więziennych uniformach. Złoty blask ze świetlika wyostrzał ich rysy, mżawka je łagodziła. Co ich łączyło? Chciwość? Desperacja? A może świadomość, że jeżeli jedno z nich albo nawet wszyscy przepadną dziś bez śladu, nikt się o nich nie upomni?

Bohaterowie powieści to wyraziste i niejednoznaczne postacie, które pod warstwą bezwzględności i obojętności skrywają głębokie rany. Chociaż to nastolatkowie, w ogóle się tego nie odczuwa. Wręcz przeciwnie – bohaterowie wykraczają poza swój wiek. Nie da się określić ich jako tych całkiem złych, czy dobrych. Chociaż są przestępcami i wyrzutkami, jestem pewna że ich polubicie. Każda z postaci jest unikalna. Właśnie ta różnorodność sprawia, że relacje między nimi stanowią najciekawszy element opowieści. Autorka poprowadziła narrację z perspektywy każdego z szóstki bohaterów, dzięki czemu postrzegamy wydarzenia ich oczami.

Najbardziej interesującą i skomplikowaną postacią z Szóstki Wron jest Kaz Bekker. Bezlitosny, bezwzględny – nie cofnie się przed niczym. Jednocześnie inteligentny, sprytny i zabawny. Poznajemy jego historię, która stawia tego bohatera w innym świetle.

Nikt nie wiedział, kim naprawdę jest. Nikt nie wiedział, skąd pochodzi. Stał się Kazem Brekkerem, kaleką i oszustem, bękartem z Baryłki.

Szóstkę Wron czyta się przyjemnie i szybko. Odnajdziecie tutaj nie tylko przygodę i magię, ale także intrygi, brutalność, zdradę, przyjaźń i miłość. Z pewnością nie będziecie się nudzić. Muszę chwilę pozachwycać się nad wydaniem tej powieści. Jest piękne, niepowtarzalne i wymowne. Twarda okładka, czarne brzegi kartek i świetnie skomponowana kolorystyka.

Pewne aspekty wykreowanego w powieści świata nie są spójne, ale w przypadku fantastyki nie zwracam szczególnej uwagi na takie niuanse. Leigh Bardugo stworzyła ciekawą i wciągającą fabułę. Wydarzenia biegną tu swoim tempem, a postacie reagują odpowiednio do sytuacji. Magia przeplata się z rzeczywistością, ale nie dominuje. Najważniejsze są umiejętności bohaterów i ich działania. To one w największym stopniu decydują o przebiegu wydarzeń.

Szóstka Wron to nie tylko historia o spiskach, intrygach i przygodzie. To także opowieść o tym jak przeszłość wpływa na to kim jesteśmy, o trudnych decyzjach i uczuciach pokonujących wszelkie różnice. Czytanie tej powieści to rozkoszowanie się językiem narracji, rozwojem relacji między bohaterami, barwnym światem i przygodą.

Moja ocena: 8,5/10

  • Marcin Zakrawacz

    No no biorę się za czytanie 🙂

    • Koniecznie 🙂 Na pewno Ci się spodoba, chociaż niby to młodzieżówka to wcale się tego nie czuje 🙂

  • Ewa Matuszkiewicz

    Jeszcze nie czytałam, ale sam wygląd zachwyca 🙂 Warto mieć na półce takie cudo 🙂

    • Na początku nie mogłam się na nią napatrzeć 😍 Treść jest równie interesująca 😊

  • Drugie zdjęcie jest przepiękne! A książka jeszcze przede mną 🙂

    • Dziękuję 🙂 No to same przyjemne rzeczy przed Tobą 😀 🙂

  • Czytałam i muszę przyznać, że całkiem mi się podobała. Poza tym przepięknie wydana. 🙂 Czytałam, że będzie to dylogia, a nie trylogia – czy coś się zmieniło? Autorka potwiedziła to na swoim profilu na Goodreads. Pozdrawiam. :))

    • Szkoda, nie wiedziałam o tym 🙁 Liczyłam na trzy części, ale tak czy inaczej czekam na kolejną 🙂 Dzięki! 🙂

      • Po angielsku jest już dostępna, ale nie dowiadywałam się daty polskiej premiery. 🙁

        • Widziałam, druga część chyba jest z czerwonymi brzegami kartek, o ile dobrze się przyjrzałam 🙂 Cudeńko! 🙂

  • Pepe Reina

    Świetne wydanie… z pomysłem, lubię takie 🙂

    • A te czarne brzegi! 🙂 Treść równie pomysłowa, polecam przeczytać 😉