Anna Kamińska, „Wanda. Opowieść o sile życia i śmierci” – „chciała żyć, ale nie miała też nic przeciwko śmierci”

wanda-rutkiewicz

Kocham góry i wędrówki po górskich szlakach. Zawsze podziwiałam odwagę alpinistów i himalaistów, zdobywających najwyższe szczyty – te wyprawy często kończyły się tragiczną śmiercią części uczestników. Na zabójczych dla człowieka wysokościach najwyższych szczytów, można poczuć piekło i dotknąć nieba. Dotarcie do celu to nie tylko walka z pogodą, odmrożeniami, problemami z aklimatyzacją, ale przede wszystkim z samym sobą. Ze swoimi ograniczeniami i osamotnieniem. Jeśli ta walka kończy się sukcesem, potrafi uzależnić jak narkotyk. Im więcej jesteśmy w stanie pokonać, tym stajemy się silniejsi. Wanda Rutkiewicz, ikona himalaizmu, to przykład osoby, która pokonywała ograniczenia z niespotykaną determinacją.

Niepewność, jak się sytuacja rozwinie, jest czymś fascynującym – opowiadała o tym jako doświadczona himalaistka. – Z całego serca nie chcę, aby rozwinęło się to przypadkiem źle, ale ta niepewność, jak się rozwinie, próba pokonania czy przezwyciężenia złego kierunku rozwijającej się sytuacji, już stanowi dodatkowy bodziec i źródło emocji.
– Wanda Rutkiewicz

Wanda Rutkiewicz jako pierwsza Polka i pierwsza Europejka, a także trzecia kobieta na świecie, zdobyła Mount Everest. Jako pierwsza kobieta na świecie weszła na K2. Zdobyła także inne szczyty takie jak Gaszerbrum III, Gaszerbrum II i I, Pik Lenina, Czo Oju czy Annapurna, a z ostatniej wyprawy na Kanczendzongę już nie wróciła. Stała się legendą polskiego himalaizmu. Nie uznawała kompromisów, parła do przodu, nie patrząc na ograniczenia. Ojciec, którego straciła w tragicznych okolicznościach, zaszczepił w niej tej upór, wyobraźnię i nieustępliwość w dążeniu do realizacji marzeń. Dzięki swojej zaradności pozyskiwała sponsorów na wyprawy, a determinacja pozwalała jej dokonywać niemożliwego (pierwszy etap trasy na K2 pokonała o kulach!). Życie jej nie rozpieszczało, ale nie poddawała się. Sama Wanda nie była jednoznaczną osobą, co czyniło ją tak wyjątkową.

Chciała ciągle więcej i więcej, wciąż jej było mało. Była szczęśliwa momentami, gdy coś osiągnęła, i starała się kolejnymi szczytami przedłużać to szczęście.
– Bogdan Jankowski

Anna Kamińska stworzyła obraz silnej, niezależnej, trudnej kobiety, która dążyła z uporem do celu. Przedstawiła różne punkty widzenia, przekazując jak najbardziej szczegółowe informacje i zebrane materiały. Cała kompozycja biografii jest przemyślana i napisana z powściągliwością w wydawaniu opinii. Książka podzielona jest na trzy główne sekcje Dom, Góry, Tajemnica, które wyznaczają momenty z życia Wandy, łącznie z jej trudnym dzieciństwem i historią rodzinną. W biografii przytoczone są wypowiedzi osób, które znały Wandę Rutkiewicz. Praktycznie każda z nich ma inne zdanie na temat najbardziej znanej polskiej himalaistki, ale żadna nie może odmówić jej determinacji w dążeniu do celu. Rutkiewicz zawsze była sobą. Nie udawała kogoś kim nie jest, nie starała się na siłę nikomu przypodobać. Wyznaczała swój cel i dążyła do niego wszelkimi sposobami. W ten sposób wykrystalizował się jej obraz jako osoby szorstkiej, egoistycznej i bezwzględnej.

Inni nie byli gotowi, by tyle od siebie wymagać i tak wiele ryzykować. Nie rozumieli jej, Wanda była przez to niesamowicie samotna. I z kogoś takiego, kto jest zawsze gotowy do ryzyka, komu się udaje, a raczej kto ciężko na swoją pozycję zapracował, najchętniej chce się zrobić szmatę. Wanda doświadczała tego na każdym kroku. Na szczęście była ponadto. Nie było w niej pretensji, tylko rozczarowanie i żal.
– Tomasz Szostak

Chociaż sama mówiła, że „najlepsza alpinistka zawsze będzie gorsza niż najlepszy alpinista”, w świecie sportu zdominowanego przez mężczyzn odnalazła się doskonale. Nie miała jednak tego samego szczęścia w życiu osobistym. Wanda, chociaż piękna, pełna uroku, inteligentna i ciesząca się ogromnym powodzeniem wśród mężczyzn, miała swoje demony. Jej silna osobowość, trudny charakter i stawianie gór na pierwszym miejscu, a także potrzeba wolności oraz niezależności, utrudniały jej utrzymanie trwałych relacji.

Książka wywarła na mnie duże wrażenie nie tylko tym, jak fascynującą osobowością okazała się Wanda Rutkiewicz, ale również wykonaniem. Z całym przekonaniem mogę powiedzieć, że to najlepiej napisana biografia jaką do tej pory czytałam. Anna Kamińska opowiedziała historię Wandy z polotem i finezją. Nie idealizowała, starała się być obiektywna, nie oceniała. Pokazała Wandę Rutkiewicz przede wszystkim jako kobietę, potem jako himalaistkę. Kobietę rozdartą pomiędzy przypisaną do niej rolą, a pragnieniem bycia sobą.

Wanda Rutkiewicz zaginęła 12 maja 1992 roku na górze Kanczendzonga (Himalaje). Śmierć do dzisiaj nie została wyjaśniona, a ciała nie odnaleziono. Historia jej życia i śmierci to pełna smutku, determinacji oraz pasji, inspirująca opowieść o wyjątkowej kobiecie.

Za możliwość zapoznania się z tą fascynującą historią dziękuję Wydawnictwu Literackiemu.

  • Marcin Zakrawacz

    Twarda babka, że też o niej wcześniej nie widziałem

    • Minęło wiele lat od jej śmierci, więc nie dziwię się, że mogłeś o niej nie słyszeć 🙂 Polecam nadrobić zaległości, warto 😉

  • Do biografii mnie nie ciągnie wcale, ale robię wyjątek dla ludzi gór. Czytałem już o Wandzie Rutkiewicz, ale tę książkę też chcę przeczytać. Może zakupię sobie na urlop w Zakopanem. A dodatkowo – 12 maja to moje urodziny.

    • Polecam, może przekonasz się do biografii 😉 Potrafią zainspirować 🙂

  • Pepe Reina

    Wanda jawi mi się jako taki kawał porządnego babska z jajami, w pozytywnym tego określenia znaczeniu 😀 wielki szacunek za pasję i dokonania 😊

    • Tak, to była silna kobieta 🙂 Godna podziwu, nie było dla niej rzeczy niemożliwych.