Charles Bukowski, „O kotach” – rzecz o istotach doskonałych

Chociaż nie oceniam książek po okładce, to w tym przypadku oprawa graficzna mnie zaskoczyła. Myślę, że można było w tym temacie osiągnąć dużo więcej. Na szczęście, to tylko okładka, a ja – kociara – nie mogłam przejść obojętnie obok takiej pozycji. „O kotach” to zebrane w jednym miejscu fragmenty prozy i listów, a także wiersze wybrane z twórczości Bukowskiego. Opisuje on dole i niedole kociego życia, a także historie swoich zwierzaków (miał ich w pewnym momencie życia aż dziewięć).

Zwierzęta budzą natchnienie. Nie potrafią kłamać. Są jak siły przyrody. Od telewizji w pięć minut jestem chory, a na zwierzę mogę patrzeć godzinami, widząc w nim tylko grację i chwałę – życie, jakie powinno być.

Koty są połączeniem dzikości, piękna i siły walki. Niesamowite jak wiele wniosły inspiracji i emocji w życie, a przede wszystkim twórczość pisarza. To, w jaki sposób o nich pisał, co o nich sądził, jak im pomagał jest niekiedy wzruszające, a innym razem pełne humoru lub dyskretnej czułości. Bardzo pozytywny zbiór 🙂 Dla osób zaznajomionych z twórczością autora będzie to powtórka fragmentów kojarzonych z innych dzieł. Moim zdaniem to całkiem dobry pomysł żeby w jednym miejscu zebrać „dowody” miłości Bukowskiego do zwierzęcych przyjaciół. Autor pisząc o kotach nie przestaje być sobą, ale ten zbiór jest nieco łagodniejszy, mniej wulgarny, chociaż również okraszony pikantniejszymi kawałkami.

Dobrze mieć przy sobie kilka kotów. Kiedy źle się czujesz, wystarczy na nie spojrzeć i zaraz ci się poprawi humor, bo one wiedzą, że wszystko jest tylko takie, jakie jest. Nie ma czym się podniecać. Wiedzą to, i już. To wybawcy. Im więcej człowiek ma kotów, tym dłużej żyje.

Podczas lektury „O kotach” odbierałam pełne sprzeczności emocje, bo faktycznie koty czasem potrafią wyprowadzić z równowagi, a z drugiej strony oczarować swoim urokiem oraz sposobem bycia. Kto żyje z kotem (lub kotami ;)) ten wie, że każdy futrzak ma swój charakter. Nie ma drugiego takiego samego, a codzienność z tymi stworzeniami jest barwna i nieprzewidywalna. Bukowski mówi o kotach tonem bezpośrednim, okraszonym alkoholem, kobietami i codziennością. Najbardziej fascynuje go fakt, że koty nie przejmują się tak jak ludzie, podchodzą na do wszystkiego z dystansem i pomimo przeciwności losu, potrafią iść naprzód.

„O kotach” czytało się przyjemnie, z humorem i sentymentem. Generalnie, nic nowego dla fanów Bukowskiego. Taka dobra rozrywka na jeden wieczór. Szczególnie mogę polecić kociarzom, którzy będą w stanie połączyć się z autorem w przynajmniej kilku przemyśleniach. Ja osobiście nie żałuję chwil spędzonych z tą książeczką.

6/10

Dziękuję za egzemplarz do recenzji Oficynie Literackiej Noir sur Blanc.

  • Koty okraszone kobietami… Hmmm… Aż mi się przypomina jeden z moich ulubionych cytatów: „Kobiety i koty zawsze będą robić to, co chcą, a mężczyźni i psy powinni się zrelaksować i powoli oswajać z tą myślą.”