Jak zaoszczędzić przy zakupie książek?

ksiazki-jak-kupowac

Książkoholicy nie mają łatwo. Półki i regały uginają się od nowych pozycji, ale nierzadko cierpi na tym domowy budżet. Książki to jeden z najpiękniejszych nałogów, ale czasem faktycznie może stać się problemem. Zwłaszcza, jeśli wpadamy w sidła zakupowego szaleństwa zbyt często. Najrozsądniej byłoby po prostu ograniczyć zakupy, ale wielu z nas wydaje się to po prostu niemożliwe.

Osobiście uważam, że lepiej jest zapobiegać, niż leczyć. Również w przypadku książek warto wyrobić sobie postawę oszczędzania, która przełoży się na poprawę kondycji naszego portfela. Podzielę się z Wami kilkoma sposobami na bardziej oszczędne i przemyślane zakupy. Wymagają one jednak uzbrojenia się w cierpliwość i ograniczenia działania pod wpływem impulsów. Jeśli nad tym zapanujemy, możemy całkiem korzystnie, czyli tanio, zaopatrzyć się w wymarzone tytuły.

Księgarnia księgarni nie równa
Na wybór odpowiedniej księgarni warto poświęcić więcej czasu. Porównać koszty i szukać najkorzystniejszych ofert. Warto przygotować sobie listę książek, które chcemy upolować i co jakiś czas spoglądać jak zmieniają się ich ceny. Dobrym sposobem jest też czekanie na sezonowe lub okazjonalne promocje (Dzień Kobiet, Boże Narodzenie, Wielkanoc, promocje związane z porami roku itp.), kiedy to księgarnie prześcigają się w rabatach.

U źródła
Jednym z lepszych pomysłów na korzystne zakupy jest zaglądanie do sklepu prowadzonego przez konkretne wydawnictwo. Jeśli czytamy dużo książek pochodzących z jednego źródła, warto robić zakupy właśnie tam. Nie dość, że zazwyczaj wydawnictwa oferują korzystne ceny i pakiety książek, to w dodatku można trafić na promocje czy dodatkowe rabaty. Szczególnie dobrze działa to u wydawnictw Mag i i Znak.

Dyskonty
Nie chodzi tylko o dyskonty książkowe, w których ceny są konkurencyjne, ale również te spożywcze (m.in. Tesco, Auchan, Carrefour, Netto, Biedronka). Czasami można trafić na prawdziwą perełkę w niskiej cenie. Warto pogrzebać trochę w koszach z książkami w supermarketach, bo możemy się pozytywnie zaskoczyć. Ja w ten sposób uzupełniłam swoje zasoby o Gaimana, Kossakowską czy Myśliwskiego – za żadną z książek nie zapłaciłam więcej niż 10 zł.

Razem lepiej
Jeśli preferujecie zakupy przez Internet, lepiej zamawiać od razu większą ilość książek, niż pojedynczą sztukę. Wówczas koszty wysyłki rozłożą się, a często przy większych zamówieniach księgarnie oferują korzystne rabaty lub darmową dostawę. Dobrze jest też robić zakupy wspólnie ze znajomymi, jeśli akurat wystąpią sprzyjające okoliczności.

Korzystna niewygoda
Zamawiając w internetowych księgarniach warto wybierać najtańszy możliwy sposób przesyłki, nawet jeśli wydłuża on czas dostawy. Książka to nie chleb, który straci swoją świeżość, a zaoszczędzone pieniążki możemy przeznaczyć na kolejną pulę tytułów. Jeśli zamawiamy książki regularnie, to się opłaci. Kurierem wygodniej? Spacer do Paczkomatu czy kiosku Ruch to samo zdrowie, a przynajmniej nie jesteśmy zależni od godzin dostawy.

Seryjni zakupowicze
Punkt, z którym mam największy problem, ale jest on pewną formą oszczędności. Mam na myśli kupowanie trylogii i cykli dopiero po tym, kiedy zostaną w całości wydane. Ja jestem w gorącej wodzie kąpana, ale jeśli Wy nie jesteście, czekajcie. Dlaczego? Przede wszystkim, najzwyczajniej w świecie, bardziej opłaca się kupować gotowe pakiety, a seryjne sprzedawanie książek staje się coraz bardziej popularne. Jest też inny powód – zdarza się, że wydawnictwo zwyczajnie nie doprowadzi do końca danej serii. I pozostaniemy z samotną książką i nieopisaną frustracją.

E-książki
Na chwilę obecną ceny e-booków, głównie nowości, są zbliżone do papierowych wersji. Mimo wszystko, da się na nich oszczędzić, a wysyłka nie jest obarczona kosztami. W dodatku jest na naprawdę dużo ciekawych promocji i rabatów (np. kumulacyjnych) na elektroniczne książki. Warto też przejrzeć listę darmowych e-booków, chociaż w większości to lektury i klasyki, można trafić na ciekawe antologie, opowiadania czy prebooki.

Książkowa loteria
Konkursy książkowe wymagają od nas większej, lub mniejszej, kreatywności lub po prostu uśmiechu losu. To naprawdę dobry sposób, by zdobyć książkę za darmo. Regularnie biorę udział w konkursach na blogach i portalach, profilach społecznościowych wydawnictw czy na Instagramie. Wygrałam już całkiem sporą ilość książek, więc z czystym sumieniem mogę Wam polecić. W dodatku to fajna zabawa 😉

Nie tylko na własność
Dlaczego ograniczać się tylko do kupowania? Jeśli zaczynamy przygodę z nowym autorem i nie jesteśmy pewni czy jego twórczość przypadnie nam do gustu, biblioteka jest świetnym rozwiązaniem. Całkiem za darmo możemy się przekonać czy inwestować w książki danego autora. Zwłaszcza, że biblioteki są teraz naprawdę świetnie wyposażone, a system elektroniczny ułatwia zarządzanie kontem bibliotecznym. Inną opcją jest pożyczenie książki od przyjaciół (jeśli jest taka możliwość) lub wybranie się do antykwariatu.

Jeśli sami macie jakieś wskazówki, podzielcie się nimi koniecznie. Im więcej, tym lepiej.

  • Marcin Zakrawacz

    Warto brać w jednym sklepiku i zostać stałym klientem 😉 a pani z kiosku zawsze wie po co przychodzę 😀

    • Mimo wszystko, myślę że lepiej porównywać niż przywiązywać się do jednej księgarni 🙂 Czasem gdzie indziej może być o wiele bardziej korzystna oferta, a nie każda z księgarni nagradza stałych klientów. Aczkolwiek myślę, że książkoholicy chcąc nie chcąc stają się stałymi klientami 😀

      • Marcin Zakrawacz

        Zawsze można być stałym klientem w kilku księgarniach 😀

  • Ja przede wszystkim zawsze zamawiam online – gdybym kupowała książki stacjonarnie to chyba bym zbankrutowała. 😀 Oprócz tego masę pieniędzy wydaję na rzeczy typu zakładki, szczególnie te od Tojko. Kiedy je widzę to wyłącza mi się zdrowy rozsądek. 😀

    http://itsabookgeek.blogspot.com/

    • Zgadzam się, co to by było gdyby nie księgarnie i dyskonty internetowe 😀 haha, faktycznie z tymi zakładkami i gadżetami można dać się ponieść 😉 Sama mam mnóstwo, nie da się nawet ich wszystkich wykorzystać 😀

  • Ewa Matuszkiewicz

    Nie wiedziałam ze wydawnictwa mają swoje sklepy, muszę to koniecznie sprawdzić. Faktycznie może być taniej! Z mojej strony dodam jeszcze wymianę książkami w pracy.

    • Wszelkie wymiany książkowe to fajna sprawa 🙂 A co do księgarni internetowych wydawnictw, nie wiem czy wszystkie takowe posiadają, ale warto sprawdzić 🙂 Ja osobiście kupuję w Mag i jestem bardzo zadowolona z rabatów.

  • raistand

    Wieki temu kupowałem książki papierowe. Teraz przesiadłem się na ebooki. Przy czym też ich nie kupuję. Korzystam z abonamentu w Legimi. Nie wiem czy można tu wklejać linki. 🙂 Wystarczy sobie wrzucić w google jeśli ktoś nie zna. Zaletą jest dostęp do 18000 pozycji. Wadą, że to tak naprawdę biblioteka. Książki nie stają się nasze. Za to można czytać do upadłego. Ile tylko damy radę. Na czytniku, na komputerze (z Win10) na telefonie. Są też audiobooki.

    http://gramator.net.pl/czytac-okraglo-legimi/

    • Dokładnie, różnego rodzaju abonamenty na dostęp do e-booków czy audiobooków to spora oszczędność. Można wklejać linki, jak najbardziej 🙂

      • raistand

        Zapomniałem jeszcze o https://bookrage.org/
        W tej chwili jest pakiet pyrkonowy. Majka, Wegner, Piskorski za złotówkę (lub więcej).

        • Super, dzięki za informację! Fajna sprawa 🙂

  • Albo wziąć udział w mojej wymianie książkowej 🙂

    • Wymiany książkowe to wspaniała sprawa, a dzięki Twojej udało mi się zdobyć naprawdę ciekawy thriller i przeczytać go jednym tchem 🙂

      • Oj to super 🙂 Bardzo się cieszę 🙂 Rozumiem, że w sobotę jesteś z nami??
        A co tam takiego wymieniłaś??

        • To już w sobotę? Mam tyle na głowie ostatnio, że już nawet nie wiem co się dzieje dookoła 😞 a jeszcze można się zgłosić? Bo miałabym kilka sztuk na wymianę 😊
          Wymieniałam m.in. Lackberg na Śpiącą Królewnę, warto było 😊

  • Niby wszystkie podpunkty są tak oczywiste, ale dopóki człowiek o nich nie przeczyta, to sobie tego tak naprawdę nie uświadomi 🙂

    czytamogladampisze.blogspot.com

    • Dokładnie, często sobie nie uświadamiamy, a dobrze jest sobie pewne rzeczy poukładać 🙂 Pozdrawiam serdecznie 🙂

  • Lumpeksy, oczywiście! 😉 Dodam, że BookRage to polska odmiana promocji, które wykiełkowały na serwisie Humble Bundle i nadal tam można napotkać ciekawe pakiety e-booków choć niekoniecznie prozy.

    • Lumpeksy, otóż to 🙂 Chociaż w tym przypadku w grę wchodzą głównie obcojęzyczne książki.

  • O, artykuł o mnie i dla mnie 🙂 Kiedyś, gdy miałam blisko do Empiku, zamawiałam książki z odbiorem osobistym. Nieco taniej niż stacjonarnie. Teraz łapię się za głowę czemu nie szukałam w innych księgarniach internetowych i tak przepłacałam! Teraz, na szczęście dla moich finansów, stosuję większość wymienionych przez Ciebie porad. Zawsze mam dużą satysfakcję z upolowanych taniej książek, od razu dzień lepszy 🙂

    • Dokładnie to samo robiłam, ale od jakiegoś czasu Empik poszedł w odstawkę i faktycznie portfel na tym zyskał 😉 Dokładnie, upolować taniej to jak wygrać życie 😀

  • To też dla mnie artykuł. Z kupnem książek zazwyczaj przesadzam. Wszystkie rady postaram się zastosować i na pewno będzie lepiej.
    Pozdrawiam.

    • Mam podobnie, dlatego spisałam kilka wskazówek żeby sama się do nich stosować 😉 Bardzo się cieszę, że mogłam pomóc. Pozdrawiam również 🙂