Justyna Kopińska, „Polska odwraca oczy” – gorzka prawda o polskości

polska

Dziennikarz śledczy nie ma łatwej pracy. Musi wykazać się empatią, ale też silną osobowością, wytrzymałością psychiczną, odwagą i wrażliwością społeczną. Musi być gotowy odkrywać najgorsze ludzkie tajemnice, zaniedbania, przywary, a przede wszystkim dążyć do ujawnienia prawdy. Justyna Kopińska, socjolog i dziennikarka śledcza, jest autorką reportaży, które wstrząsnęły całą Polską. Za swoją pracę otrzymała wiele prestiżowych wyróżnień i nagród m.in. PAP im. Ryszarda Kapuścińskiego, Grand Press czy European Press Prize.

„Polska odwraca oczy” to zbiór szesnastu reportaży, głównie kryminalnych. Książka zaczyna się od tekstu (właściwie wywiadu) o Annie Trynkiewicz, niepublikowanego dotąd nigdzie wcześniej. Kobieta, która w 2015 roku wyszła za mąż za zabójcę czterech chłopców, zdecydowała się opowiedzieć swoją historię. Justyna Kopińska już na samym wstępie podaje nam szokujący tekst – bez znieczulenia, ostrzeżenia, pokazując, że tak właśnie będzie wyglądała nasza dalsza przeprawa przez książkę. Znajdziemy w niej wstrząsające losy nieletnich pacjentów szpitala psychiatrycznego w Starogardzie Gdańskim i „wampira” z Gliwic, sprawę korupcji na najwyższych szczeblach władzy w Zduńskiej Woli, strażnika więziennego, który w biały dzień ze swojej wieżyczki zastrzelił trójkę policjantów czy historię błędnie zdiagnozowanego młodego muzyka.

Patrzysz w jeden punkt sufitu. Nie wiesz, która godzina, jaki miesiąc. Całe ciało ci sztywnieje, już nie wiesz czy z lęku, czy od tych lekarstw. A przecież zapinano w pasy nawet na trzy tygodnie za jakieś bzdury. Na przykład nie można było zwrócić się do personelu: „pani doktor”, należało mówić: „proszę pani”. Myślę, że wielu salowym podobała się ta brutalność ordynator. Nie musieli nas bić i poniżać na jej rozkaz. Ale ludzie lubią się wyżyć. A najłatwiej na takich psychicznie słabych, którym nikt nie uwierzy.

Autorka przedstawia fakty i przytacza wypowiedzi, które mówią same za siebie. Nie narzuca swojego zdania, a wręcz zmusza czytelnika do wyrobienia własnych poglądów i wyciągania wniosków. Co więcej, teksty mają niesamowicie interesującą konstrukcję. Kopińska na sam koniec zostawia najbardziej zaskakujące fakty, zostawiając czytelnika z dziurą w duszy. Czytając niektóre reportaże musiałam robić sobie przerwę, by pozbierać myśli, zrozumieć, a przede wszystkim ochłonąć. „Polska odwraca oczy” to kawał świetnej pracy dziennikarskiej, jestem pod jej ogromnym wrażeniem.

Justyna Kopińska słucha tych, których do tej pory nikt nie chciał słuchać. Nierzadko są to ofiary okrutnych przestępstw, a walka o sprawiedliwość obróciła się przeciwko nim. Dziennikarka ukazuje niedoskonałość i zaniedbania w polskim systemie sądowniczym, policji czy na szczeblach władzy. Przez te historie przedzierają się absurdy związane z mentalnością naszego społeczeństwa, obojętność, stygmatyzowanie, zaniedbania, egoizm czy nepotyzm. Kopińska każdy problem ukazała wieloaspektowo. Pokazała, że ofiara może przerodzić się w oprawcę, a często historie ludzkie są tak skomplikowane, że nie powinno się wyciągać pochopnych wniosków. Reportaże ukazują też silną stronę ludzi, którzy przeżywając niewyobrażalne cierpienie, potrafili znaleźć w sobie odwagę, by mówić o tym, co ich spotkało.

Opowiem ci o sierocińcu, o siostrach, które przyszły do nas z piekła, o próbach samobójczych i przywiązywaniu do słupa. Napisz ten tekst do dziewczyn takich, jaką ja byłam dawniej. Powiedz im, żeby uciekały, jeśli trafią do bidula prowadzonego przez agresywnych wychowawców. Lepiej żyć na ulicy. Ale napisz, żeby nie mieszkały na dworcu. Lepiej po kanałach się ukrywać, wtedy mężczyźni cię nie dopadną.

Po lekturze „Polska odwraca oczy” czułam się wewnętrznie poturbowana, wściekła i bezsilna. To smutna, porażająca lektura. Kopińska dotarła do historii, które wstrząsają, a ona jako jedyna miała odwagę, by zajrzeć pod ich powierzchnię. Szczególnie ciężko zniosłam reportaż o tytule „Elbląg odwraca oczy”, historię tłumaczki zgwałconej przez ratowników medycznych podczas służbowej podróży. Ten reportaż odebrał mi całkowicie wiarę w służby bezpieczeństwa, sądownictwo, wymiar sprawiedliwości.

„Polska odwraca oczy” to mocna lektura, autentyczna, realistyczna i szokująca. Czytając ją czułam bezradność wobec systemu, który zamiast chronić przyczynia się do zwiększania cierpienia ludzkiego. To obraz Polski odartej z pozorów, gorzka prawda, która wstrząsa.

9/10

  • Gosiaczek

    Smutne. Koniecznie muszę przeczytać tą książkę.

    • Polecam, naprawdę warto przeczytać. Otwiera oczy.

  • Ewa Matuszkiewicz

    Bardzo wartościowa lektura!!

  • Jedna z książek, która przewraca spojrzenie na świat. Każdy reportaż mógłby stanowić scenariusz filmu, gdzie na końcu powiedzielibyśmy sobie, dobrze, że to tylko film. Z tym, że to nie fikcja… Książka mocna, bardzo.

    • Takie historie dodatkowo oddziałują właśnie przez to, że opisują prawdziwe zdarzenia i dramaty. Książa faktycznie mocna, ale bardzo potrzebna.

  • Tak bardzo chcę przeczytać tę książkę, a jednocześnie bardzo nie chcę jej czytać. Podobnie miałem w trakcie lektury reportaży Swietłany Aleksijewicz.

    • Gorąco polecam przeczytać. Z pewnością te historie na długo zostaną w Twojej głowie, ale warto.

  • Ten zbiór reportaży do tej pory siedzi w mojej głowie, mimo że czytałam go w tamtym roku. Zdecydowanie była to jedna z najlepszych książek jakie czytałam w 2016 i ogólnie w życiu. Poza tym uwielbiam panią Kopińską, konkretna, inteligentna i dobrze pisząca kobieta.

    • Czytałam u Ciebie kiedyś recenzję innej książki Justyny Kopińskiej i wiedziałam, że warto sięgnąć po jej reportaże. Myślę, że „Polska odwraca oczy” też zostanie na długo w moich myślach.