Książki, które spodobają się (nie) tylko introwertykom

Chociaż nie każdy introwertyk jest molem książkowym, a nie każdy mól książkowy introwertykiem, te dwie cechy często idą ze sobą w parze. Jeśli lubicie dogadzać swojej introwertycznej naturze, nie ma lepszego sposobu niż zaczytanie się w lekturze książki, z której bohaterami możemy się utożsamiać. Przygotowałam listę dziesięciu tytułów przyjaznych introwertykom, ale nie tylko im. Aczkolwiek my, introwertycy, szczególnie możemy odnaleźć w tych historiach wyjątkowy rodzaj zrozumienia. Starałam się wybrać książki różnych gatunków i mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie. Zapraszam 🙂


 

Carol Rifka Brunt – Powiedz wilkom, że jestem w domu (lit. młodzieżowa)

June nie jest typową nastolatką. Marzy na jawie, jest wrażliwa, najbardziej lubi spędzać czas w lesie i wydaje jej się, że słyszy wilki. Nie interesują ją imprezy, alkohol i towarzystwo. Jedynym przyjacielem June jest jej wuj. Kiedy mężczyzna umiera, cały świat dziewczyny rozpada się na kawałki. Powiedz wilkom, że jestem w domu to opowieść o stracie, społecznym wykluczeniu i wchodzeniu w dorosłość.

Ja chcę sobie wyobrażać fałdki w czasie, lasy pełne wilków, oraz ponure wrzosowiska o północy. Marzą mi się ludzie, którzy nie potrzebują seksu, żeby móc się kochać. Ludzie, którzy całują się tylko w policzki.



Ernest Cline – Player One (science-fiction)

W 2044 roku kryzysy gospodarcze i społeczne dopadają kolejne kraje. Ekscentryczny multimilioner tworzy OASIS – wirtualny świat, w którym możesz być kim chcesz i prowadzić wymarzone życie. Mężczyzna zakodował w nim zagadki, które prowadzą do zdobycia ogromnej fortuny i władzy. Ludzie na całym świecie próbują zdobyć nagrodę, ale kluczem do złamania kodu jest znajomość filmów, gier i muzyki z lat 80. Osiemnastoletni Wade, szukając ucieczki od rzeczywistości, loguje się do symulacji i odkrywa pierwszą zagadkę… Player One to ciekawa wizja przyszłości pełna nawiązań do lat 80. i kultury geekowskiej.

Bycie człowiekiem przeważnie jest do kitu. Życie da się jakość znieść jedynie dzięki grom komputerowym.



Henry David Thoreau – Walden, czyli życie w lesie

Ta książka jest dość specyficzna i nie wiem do jakiego gatunku ją przyporządkować. Ni to autobiografia, ni powieść. Raczej zbiór esejów, w których Henry Thoreau opisuje dwa lata, dwa miesiące i dwa dni swojego życia spędzone w lesie, nad jeziorem Walden Pond. Autor postanowił odciąć się od zewnętrznego świata i rozpoczął życie z dala od cywilizacji. Efekty tego „eksperymentu” możemy poznać właśnie w tej książkę. Thoreau ma sporo do powiedzenia na temat czerpania energii ze swojego wnętrza.

Uważam, że zdrowo jest być samemu przez większość czasu. Przebywanie w towarzystwie, nawet najlepszym, szybko staje się nużące i wyczerpujące. Uwielbiam być sam. Nigdy nie spotkałem przyjaciela, który byłby równie przyjazny jak samotność. Jesteśmy zwykle bardziej samotni, kiedy wychodzimy między ludzi, niż kiedy zostajemy w domu.



sir Arthur Conan Doyle – Księga wszystkich dokonań Sherlocka Holmesa (kryminał)

Sherlocka Holmesa nie mogło zabraknąć w tym zestawieniu, chociaż jego łatwości w formułowaniu myśli mógłby pozazdrościć niejeden introwertyk. Ten XIX-wieczny, samozwańczy detektyw najczęściej koncentruje się na swoim wewnętrznym świecie. Jest mistrzem dedukcji, ma niesamowitą intuicję i wyobraźnię. To chyba najsłynniejsza fikcyjna, introwertyczna osobowość literacka. Przy tym same opowiadania i nowele Doyle'a są niezapomnianą lekturą dla miłośników kryminałów.

Ta powściągliwość nasilała dodatkowo dość dziwne wrażenie, jakie na mnie wywierał, aż pewnego dnia odkryłem, że zacząłem go postrzegać jak jakieś odosobnione zjawisko, mózg bez serca, obdarzony wybitną inteligencją, natomiast niemal pozbawiony ludzkich uczuć.



Charlotte Bronte – Dziwne losy Jane Eyre

Klasyka. Przypadnie do gustu szczególnie miłośnikom melodramatów. Trudne dzieciństwo głównej bohaterki, Jane, wpłynęło na jej sposób postrzegania świata. Dziewczyna jest uparta, sarkastyczna i w niczym nie przypomina swoich rówieśniczek. Jako dorosła kobieta kieruje się w życiu własnymi zasadami, jest mądra i rozsądna. Jej życie obfituje w wydarzenia zarówno tragiczne, jak i piękne, a Jane musi pokonywać różne przeciwności losu. Klimatyczna książka, wyróżniająca się na tle innych z tego gatunku. Bardzo dobrze zaprezentowane tło społeczne i psychologiczne.

Zajrzałam w głąb serca, zbadałam myśli swe i uczucia, a te, które, rozbujałe, błąkały się po bezdrożach wyobraźni, usiłowałam pewną ręką zapędzić z powrotem pod bezpieczny schron zdrowego rozsądku.



Donna Tartt – Szczygieł (lit. współczesna)

Theo, bohater powieści, w wieku trzynastu lat stracił swoją matkę podczas ataku terrorystycznego w muzeum. Chłopak wychodzi z sytuacji bez szwanku, ale zostaje na świecie całkiem sam. W zamieszaniu wywołanym przez wybuch wykrada ulubiony obraz matki (tytułowy Szczygieł), który towarzyszyć będzie mu w dalszym życiu. Dzieło Donny Tartt to literacka uczta, powieść o przywiązaniu, samotności, stracie, tęsknocie i nieprzewidywalnych kolejach losu. W ciekawy sposób przedstawiona jest też relacja między introwertykiem, a ekstrawertykiem.

Jej zainteresowanie było porażające – nigdy nie czułem, żeby ktoś mnie słuchał nawet w połowie tak uważnie jak ona; czułem się przy niej jak ktoś inny, lepszy, mogłem mówić jej rzeczy, których nie powiedziałbym nikomu…



Andy Weir – Marsjanin (science-fiction) 

Nie ma chyba bardziej odosobnionej postaci niż Mark Watney, który w czasie ekspedycji na Marsa zrządzeniem losu oddziela się od załogi i zostaje sam na Czerwonej Planecie. Wprawdzie Mark nie odizolował się od świata z wyboru, jednak introwertycy w tej powieści odnajdą pewną nić porozumienia z bohaterem. Autor daje nam wgląd w umysł i osobowość Marka, który rozpoczyna walkę o przetrwanie okraszoną sarkastycznym poczuciem humoru.

Zacząłem dzień od herbaty nic. Herbata nic jest bardzo łatwa w zaparzaniu. Najpierw nalej trochę gorącej wody, potem dodaj nic.



Junot Díaz – Krótki i niezwykły żywot Oscara Wao (lit. współczesna)

Bohaterem powieści jest nastoletni Oskar, wielki fan science-fiction (w tym oczywiście Gwiezdnych Wojen) i gier komputerowych. Pochodzi z Dominikany, ale mieszka wraz z mamą i siostrą w Stanach Zjednoczonych. Po nieudanej próbie samobójczej wyjeżdża do babci na Dominikanę i zakochuje się w starszej od siebie prostytutce. Krótki i niezwykły żywot Oscara Wao to niekonwencjonalna powieść okraszona czarnym humorem, elementami fantastyki i groteski. Pełna nawiązań do totalitaryzmu i sytuacji Dominikany.

Akurat te zmiany, które zmieniają wszystko, nigdy nie są zmianami upragnionymi.



  

Stieg Larsson – Trylogia Millennium (kryminał)

Tej trylogii chyba nie muszę nikomu przedstawiać. W mojej opinii to jeden z najlepszych kryminałów, jakie powstały. Millenium znalazła się w zestawieniu głównie z uwagi na Lisbeth Salander – nieprzystosowaną, inteligentną researcherką, która podąża w życiu swoimi ścieżkami. Jej postać dobitnie pokazuje, że lepiej nie zadzierać z outsiderami 😉 Trylogia Stiega Larssona spodoba się szczególnie tym z Was, którzy lubią wielowymiarową fabułę i wyraziste postacie.

Pilnowała swoich interesów i nie wtrącała się w sprawy innych. A mimo to zawsze znajdował się ktoś, kto absolutnie nie chciał zostawić jej w spokoju.



Jon Krakauer – Wszystko za życie (reportaż) 

Chyba każdy z nas, przynajmniej raz w życiu, marzył by rzucić wszystko i wyjechać w nieznane. Chris McCandless zrealizował to pragnienie. Wyruszył w drogę ku wolności oraz wyzwoleniu. Postanowił przemierzyć samotnie Amerykę i dotrzeć na Alaskę. Jon Krakauer na podstawie dziennika chłopaka, a także informacji od ludzi którzy go znali, spisał historię tej czteroletniej podróży. Wszystko za życie to opowieść o wolności za wszelką cenę, samotności z wyboru i ucieczce.

Lubimy towarzystwo, ale nie możemy znieść ludzi cały czas koło siebie. Więc gdzieś się gubimy, potem wracamy i znów znikamy w diabły.


 

Czytaliście wymienione wyżej tytuły? Może macie własne propozycje, które introwertyk obowiązkowo powinien mieć na półce z książkami? Chętnie je poznam.

  • Holmes, Marsjanin i Jane Eyre już przerobione. 😉 Nęci mnie Larsson.

    • Na Larssona potrzeba naprawdę dużo czasu, trylogia Millenium to cegła 😀

  • Gosiaczek

    Millenium – zdecydowanie polecam 🙂

    • Nie da się zapomnieć o tych książkach 🙂 Czytałaś może te kolejne części?

      • Gosiaczek

        Czytałam wszystkie łącznie z „Co nas nie zabije” Davida Lagercrantza, ale tutaj już nie byłam aż tak zachwycona jak przy książkach Stiega Larssona, chociaż też mi się podobała 🙂

        • Kiedyś będę musiała przeczytać 🙂 Wiadomo, Larsson jest nie do podrobienia.

  • Zachęciłaś mnie do sięgnięcia po „Player One ” ♥

    • Może Ci się spodobać, przyjemna książka 🙂 Pozdrawiam 🙂

  • Pepe Reina

    Świetne zestawienie 😊 chociaż osobiście nie jestem intro to doskonale rozumiem o co chodzi 😉

  • Ładnie, ładnie. Większość książek czytałem. Najbardziej introwertycznie oceniałbym „Waldena”. Czytałem dwa albo trzy razy i pewnie jeszcze wrócę. Od siebie dorzucę „Wilka stepowego”.

    • No proszę 😉 Dzięki za polecenie, „Wilka stepowego” nie czytałam – zacna pozycja. Dopisuję.