Neil Gaiman, „Mitologia nordycka” – z Gaimanem przez Asgard

„Mitologia nordycka” już od dawna czekała na półce, bym w końcu udała się w podróż do intrygującego Asgardu. Nowa książka Neila Gaimana to wyraz jego fascynacji nordyckimi mitami, w twórczości autora znajdziecie nawiązania i inspiracje skandynawskimi wierzeniami. Tym razem Gaiman postanowił zebrać najciekawsze opowieści, zaprezentować je w przystępnej formie i opowiedzieć na nowo. Został przewodnikiem po świecie bogów, którzy podobnie jak ludzie posiadają wady i popełniają błędy. Są okrutni, chciwi, głupkowaci, brutalni i dumni. Poznajemy Wszechojca Odyna, zuchwałego Thora oraz przebiegłego Lokiego, a także innych, mniej znanych bogów, olbrzymów i innych istot zamieszkiwanych w dziewięciu światach.

Mity nordyckie to mity mroźnych krajów, niemiłosiernie długich zimowych nocy i niekończących się letnich dni. Mity ludu, który nie do końca ufał swoim bogom, a nawet ich nie lubił, choć żywił do nich szacunek i lęk. Z tego, co nam wiadomo, bogowie Asgardu przybyli z Niemiec, podbili Skandynawię i objęli we władanie części świata zajęte przez wikingów – Orkady, Szkocję, Irlandię i północ Anglii – gdzie najeźdźcy pozostali po sobie osady nazwane na pamiątkę Thora i Odyna.

W książce przedstawionych jest szesnaście opowieści poprzedzonych wstępem autora, a zakończonych glossariuszem (znacznie ułatwia przyswojenie terminologii). Wszystkie historie przedstawione w „Mitologii nordyckiej” są ciekawe i zabierają czytelnika w podróż do świata Asgardu, pięknych krain, sytych uczt i skrytego w zakamarkach mroku. Opowiadają o początkach istnienia świata, aż po kres jego i wszystkich bogów, czyli Rangarok. Gaiman wybrał ciekawe historie, przedstawiając je w baśniowej konwencji. Dokonał transformacji pieśni islandzkich na przystępny, wciągający i ekscytujący grunt. Asgard w takiej formie staje się nie tylko przystępny, ale niezwykle interesujący. Dzięki zastosowaniu narracji możemy zbliżyć się do opisywanych wydarzeń i przede wszystkim przyswoić je z łatwością.

Pomimo, iż książkę czytało się przyjemnie, nie do końca tego się spodziewałam. Każda z historii opisana jest lekkim językiem, jednak brakowało mi charakterystycznego stylu Gaimana. „Mitologia nordycka” to zdecydowanie coś dla fanów północnych klimatów, ale jeśli jeszcze nie jesteście zaznajomieni z twórczością Gaimana lepiej sięgnijcie po inne jego dzieła, np. „Amerykańskich bogów”, „Księgę cmentarną” czy „Gwiezdny pył”, a nordyckie mity zostawcie na deser.

7/10

  • Marcin Zakrawacz

    Też czułem niedosyt

  • U mnie „Mitologia…” czeka na półce. Choć cieniutka to jakoś się do niej przymierzyć nie mogę, bo właśnie już w wielu miejscach czytałam, że książce brakuje „tego Gaimana”.