Andrzej Pilipiuk, „Konan Destylator” – kto Jakuba nachodzi, sam sobie szkodzi…

Egzorcysta zadumał się. W dzieciństwie, a nawet w młodości oczywiście był chuliganem. Kradł, to znaczy konfiskował cytryny z oranżerii. Jak pozostali wojsławiccy zakapiorzy ostrzył przed zabawą nóż o piaskowcowy postument pomnika Tadeusza Kościuszki. Z niejednej zabawy wrócił jako spółka Reksio & Uszatek – z podbitym limem i rozwalonym uchem. Bywało nawet, że z przetrąconą szczęką. […]

Jarosław Grzędowicz, „Księga jesiennych demonów” – groza życia codziennego

Jesteśmy wolni i możemy wszystko. Czasami to owocuje nieszczęściem. To, że mamy zawsze jakiś wybór i nie wiemy, co będzie dalej, czyni nasze doświadczenie niepowtarzalnym. Mamy do dyspozycji taki maleńki odcinek czasu, ale przez to, że nie wiemy, co było przed nim i co będzie potem, a nawet czy w ogóle istnieje jakieś „potem”, sprawia, […]